Artykuł pt. „Pierwsze Lata ORMO” stalowowolskiego Socjalistycznego Tema opublikowany w 1976 r.

Pod niewinną nazwą kryła się brutalna, paramilitarna bojówka, która przez dekady stanowiła „zbrojne ramię” partii, pacyfikując dążenia Polaków do wolności.

W mrocznych czasach PRL, ORMO było strukturą ściśle podporządkowaną Milicji Obywatelskiej i sterowaną z partyjnych gabinetów PPR, a później PZPR. Oficjalna propaganda mamiła społeczeństwo obrazem „aktywu robotniczego” dbającego o spokój publiczny. W rzeczywistości szeregi tej formacji zasilali gorliwi konfidenci i komuniści ślepo oddani bolszewickiej ideologii. Byli to ludzie gotowi czynnie, a często i krwawo, wspierać totalitarną władzę zainstalowaną bagnetami Armii Czerwonej.

Gloryfikowali zbrodniarzy

Zbrodnicza działalność ORMO zapisała się czarnymi zgłoskami w historii polskiego podziemia niepodległościowego. W Stalowej Woli formacja ta brała czynny udział w tropieniu i zwalczaniu antykomunistycznego powstania. To, co dziś nazywamy walką o wolną Polskę, w ówczesnej prasie – m.in. w „Socjalistycznym Tempie” – określano mianem „likwidacji bandytów”.

Artykuł Socjalistycznego Tempa z 1966 r. mówiący o ściganiu „bandytów” z antykomunistycznego ruchu oporu przez ORMO. (fot. ST)

Dziś ci, których ormowcy ścigali, są naszymi bohaterami narodowymi. Tymczasem ich prześladowcy przez lata cieszyli się przywilejami, kierując represyjnym aparatem państwa z poziomu Egzekutyw Wojewódzkich PZPR. To tam, w partyjnych kuluarach, zapadały decyzje o nasyłaniu bojówek na strajkujących robotników czy opozycję.

Przywilejów ciąg dalszy

W 2023 roku mieszkańcy Stalowej Woli stali się świadkami wydarzenia, które można określić jedynie mianem moralnego bankructwa lokalnych elit. Władze miasta, z prezydentem Lucjuszem Nadbereżnym na czele, zdecydowały się na upamiętnienie tow. Zdzisława Malickiego – wpływowego członka wojewódzkiej Egzekutywy PZPR, człowieka współodpowiedzialnego za funkcjonowanie struktur ORMO w dawnym województwie tarnobrzeskim.

To skandaliczny paradoks: w wolnej Polsce, w mieście o silnych tradycjach solidarnościowych, stawia się pomnik i nadaje nazwę ulicy człowiekowi, który budował fundamenty totalitaryzmu i który w stanie wojennym delegalizowali NSZZ „Solidarność”.

Odsłonięcie tego pomnika 23 września 2023 r. w asyście czołowych komunistów Stalowej Woli z okresu PRL to policzek dla ofiar komunizmu. To dowód na to, że dla niektórych lokalnych polityków historyczna prawda i krew przelana przez patriotów znaczą mniej niż doraźne układy i sentymenty do ludzi tamtego zbrodniczego systemu.

Historia oceni ten gest jako akt kapitulacji przed postkomunistyczną kliką, która – jak widać – w Stalowej Woli wciąż czuje się nadzwyczaj pewnie.

Prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny odsłania z naczelnymi komunistami miasta ulicę i pomnik na cześć tow. Zdzisława Malickiego. Od Lewej tow. Joanna Grobel-Proszowska, była Poseł na Sejm PRL z PZPR, prezydent Lucjusz Nadbereżny i tow. Jerzy Augustyn, były przewodniczący ZSMP, PRON, PZPR. (fot. UM)

FK

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *