Przyszło nam żyć w dziwnych czasach, w których ludzie związani z komunistycznym reżimem występują dziś w roli strażników pamięci o jego przeciwnikach i dostają jeszcze za to medale.

Oficjalny portal Fundacji KEDYW
Oficjalny portal Fundacji KEDYW

Przyszło nam żyć w dziwnych czasach, w których ludzie związani z komunistycznym reżimem występują dziś w roli strażników pamięci o jego przeciwnikach i dostają jeszcze za to medale.

Mówią o nim: „budowniczy potęgi Stalowej Woli”, „wizjonerski dyrektor”, „pragmatyczny technokrata”. Od lat w lokalnej narracji próbuje się surowo rozgraniczyć dwie twarze Zdzisława Malickiego: z jednej strony osłoniętego nimbem geniuszu sprawnego menedżera, pod którego wodzą Huta Stalowa Wola miała wkroczyć do czołówki przemysłowej, a miasto przez to miało przeżywać bezprecedensowy rozkwit – z drugiej zaś posła na Sejm PRL z ramienia PZPR, wspierającego fatalne decyzje partyjnej góry.

W sobotę 1 sierpnia 2026 roku, w Narodowy Dzień Pamięci Powstania Warszawskiego, lokalne struktury Konfederacji zorganizowały w Stalowej Woli wydarzenie pod hasłem „Pieśń i modlitwa w hołdzie bohaterskim żołnierzom i ludności Warszawy”. Jednak już sam plakat zapowiadał prawdziwy cel wydarzenia: „krótka pogadanka – NIGDY WIĘCEJ TAKICH POWSTAŃ”.

Jak co roku, w ciszy i modlitwie uczciliśmy NARODOWY DZIEŃ PAMIĘCI POWSTANIA WARSZAWSKIEGO, oddając hołd Powstańcom spoczywającym na Cmentarzu Komunalnym w Stalowej Woli.
Wieczna chwała Bohaterom!

22 lipca był obchodzony w PRL jako Narodowe Święto Odrodzenia Polski. Był to jeden z najważniejszych dni w kalendarzu komunistycznej propagandy, ustanowiony na pamiątkę ogłoszenia Manifestu PKWN w 1944 roku. Dokument ten miał symbolizować zerwanie z „reakcyjną przeszłością” II Rzeczypospolitej i podkreślać początek budowy nowej „ludowej Polski”. W rzeczywistości stanowił jeden z filarów legitymizacji władzy komunistycznej oraz podporządkowania Polski Związkowi Sowieckiemu.