W lipcu 1944 roku na froncie wschodnim wojska niemieckie traciły grunt, a linia frontu z każdym dniem przesuwała się na zachód. W połowie lipca sowiecka ofensywa na Podkarpaciu przyspieszała. 14 lipca 1944 roku na Stalową Wolę znów, jak w 1939 roku, spadły bomby – tym razem sowieckie.
W nocy z 13 na 14 lipca 1944 roku nad Stalową Wolą pojawiły się sowieckie samoloty, które przeprowadziły niewielki ostrzał miasta i zrzuciły kilka bomb na Zakłady Południowe (COP). To zapoczątkowało masowy exodus niemieckich cywilów oraz wkrótce niemieckiej załogi ZP, która obawiała się szybkiego wkroczenia wojsk Armii Czerwonej.
Po tym bombardowaniu Niemców ogarnął strach i rozpoczęli przygotowania do odwrotu na zachód. W mieście zapanował chaos. W następnych dniach Niemcy w popłochu opuszczali Stalową Wolę, przeczuwając klęskę. Rozpoczął się także demontaż i grabież Zakładów, z których Niemcy zdołali wykraść i wywieźć większość cennego wyposażenia.
W wyniku sowieckiego nalotu na Stalową Wolę zginęło pięć osób, a rannych zostało 17 pracowników ZP. Tego dnia, 14 lipca 1944 roku, zginęli: Józef Dziura, Zygmunt Fura, Edwin Kotarba oraz Jan Łasisz.

