W mitologii stajnia Augiasza była symbolem miejsca przesiąkniętego brudem, którego przez lata nikt nie chciał oczyścić. Coraz trudniej oprzeć się wrażeniu, że podobny mechanizm działa dziś w części lokalnych mediów Stalowej Woli.

Oficjalny portal Fundacji KEDYW
Oficjalny portal Fundacji KEDYW

W mitologii stajnia Augiasza była symbolem miejsca przesiąkniętego brudem, którego przez lata nikt nie chciał oczyścić. Coraz trudniej oprzeć się wrażeniu, że podobny mechanizm działa dziś w części lokalnych mediów Stalowej Woli.

Mija 900 dni od chwili, gdy w Stalowej Woli prezydent miasta Lucjusz Nadbereżny (PiS) odsłonił wraz z byłymi komunistami ulicę i pomnik na cześć towarzysza Zdzisława Malickiego – wysokiej rangi aparatczyka komunistycznego i oddanego członka zbrodniczej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (PZPR).

Pod niewinną nazwą kryła się brutalna, paramilitarna bojówka, która przez dekady stanowiła „zbrojne ramię” partii, pacyfikując dążenia Polaków do wolności.

Minęło 850 dni od odsłonięcia ulicy i pomnika komunisty Zdzisława Malickiego w Stalowej Woli – wydarzenia, które do dziś pozostaje jednym z najbardziej jaskrawych przykładów fałszowania historii oraz rehabilitowania lokalnych elit komunistycznej PRL w naszym mieście.

15 grudnia był wielkim świętem w Polsce Ludowej. Tego dnia w 1948 roku doszło do połączenia Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS) z komunistyczną Polską Partią Robotniczą (PPR). W wyniku tej fuzji powstała zbrodnicza Polska Zjednoczona Partia Robotnicza (PZPR), odpowiedzialna za liczne represje wobec konspiracji niepodległościowej, mordy oraz delegalizację wolnych organizacji, w tym NSZZ „Solidarność” w stanie wojennym.