Od niemal dekady Fundacja KEDYW zabiega o rewitalizację Mauzoleum Żołnierzy Konspiracji w Stalowej Woli. Od lat walczymy o odsłonięcie zabetonowanych w czasach PRL trójwymiarowych krzyży na wieży obiektu i przywrócenie pierwotnego wyglądu obiektu.
Nasze działania rozpoczęły się już w 2016 roku. Od tego czasu, przy okazji licznych uroczystości i spotkań, wielokrotnie poruszaliśmy ten temat w rozmowach z radnymi miejskimi oraz przedstawicielami władz samorządowych. Wskazywaliśmy na potrzebę dokończenia oryginalnego projektu architektonicznego z 1945 roku – projektu, który przez ponad trzy dekady wolnej Polski nie doczekał się całkowitej realizacji.
Mimo licznych deklaracji ze strony lokalnych polityków przez lata nie podjęto realnych działań w tej sprawie. W dobrej wierze przyjmowaliśmy kolejne zapewnienia, licząc na ich realizację. Przełom wydawał się bliski w 2022 roku, kiedy ówczesny przewodniczący Rady Miejskiej, Stanisław Sobieraj, złożył interpelację dotyczącą Mauzoleum. Niestety, również i tym razem działania miasta okazały się jedynie pozorne.
W praktyce władze ograniczyły się do wykonania prac kosmetycznych – usunięcia pęknięć i odmalowania obiektu. Nie uwzględniono kluczowych postulatów Fundacji: nie przywrócono zabetonowanych w czasach PRL elementów architektonicznych, nie ogrodzono terenu, mimo że posiada on status cmentarza wojennego (od 1948 roku), ani nie wykonano odpowiedniego oznakowania informującego o charakterze tego miejsca.
Wobec wieloletniego braku efektów, w 2023 roku skierowaliśmy oficjalne pismo do prezydenta miasta, Lucjusza Nadbereżnego, wzywając do podjęcia konkretnych działań i ostatecznego rozwiązania sprawy. Do dziś jednak zarówno prezydent, jak i rada miejska nie doprowadzili do realizacji zgłaszanych postulatów, a samo pismo pozostało bez odpowiedzi. W tym samym czasie były przewodniczący Rady Miejskiej, Stanisław Sobieraj, objął funkcję wicestarosty powiatu stalowowolskiego i sam o Mauzoleum zapomniał.
Upływ czasu oraz kolejne decyzje samorządu każą postawić pytanie o rzeczywiste priorytety władz miasta. Trudno nie zauważyć wyraźnego dysonansu pomiędzy wieloletnim brakiem działań w sprawie miejsca pamięci narodowej a haniebną aktywnością władz w innych obszarach polityki historycznej. W przestrzeni publicznej znajdują się środki i determinacja na realizację kontrowersyjnych upamiętnień (sprawa Z. Malickiego), natomiast kwestia należytego zadbania o miejsce związane z walką o niepodległość Polski pozostaje nierozwiązana.
Po blisko dziesięciu latach starań trudno nie odnieść wrażenia, że sprawa Mauzoleum Żołnierzy Konspiracji została zepchnięta na margines. Tymczasem chodzi nie tylko o estetykę czy architekturę, ale przede wszystkim o szacunek wobec historii i osób, które oddały życie za wolność kraju.
Powstaje więc zasadnicze pytanie: czy pamięć o bohaterach walk o niepodległość rzeczywiście zajmuje należne jej miejsce w polityce lokalnej? Jak pokazała sytuacja z upamiętnieniem wysokiej rangi komunisty Zdzisława Malickiego, to można śmiało stwierdzić, że NIE!
Kim zatem są ludzie, którym powierzyliśmy władzę i czyj interes oni reprezentują?
Marek Wróblewski
prezes Fundacji KEDYW
O powstaniu Mauzoleum przeczytasz TUTAJ.

