Na najbliższym posiedzeniu Sejmu odbędzie się pierwsze czytanie projektu ustawy firmowanego przez towarzysza Włodzimierza Czarzastego, który przewiduje wypłatę po 50 tys. zł. odszkodowania „ofiarom” żołnierzy antykomunistycznego podziemia.
To kolejny krok w stronę odwracania odpowiedzialności historycznej. Projekt nie rozlicza systemu komunistycznego, który po 1944 roku wprowadził w Polsce terror, sądy kapturowe i aparat represji, lecz uderza w tych, którzy temu systemowi się sprzeciwiali.
Państwo polskie będzie musiało – z pieniędzy podatników – finansować narrację wywodzącą się wprost z propagandy PRL, w której podziemie niepodległościowe było przedstawiane jako „bandyckie”, a funkcjonariusze reżimu jako ofiary.
36 lat od upadku komuny nie było woli przeprowadzenia dekomunizacji życia publicznego i wymiaru sprawiedliwości, a to dziś przynosi tragiczne konsekwencje. Zamiast jednoznacznego potępienia systemu komunistycznego, jego narracje wracają w formie projektów ustaw, uchwał i „redefinicji” pojęcia ofiary. Niebywałe! To nie jest spór o historię – to spór o fundamenty państwa, o to, czy III RP identyfikuje się z tradycją niepodległościową, czy z językiem i logiką dawnych komunistycznych aparatczyków.

